Wróciłam do domu , w salonie siedziała ciocia z jakimś gościem . Weszłam do salonu .
- Dzień dobry - powiedziałam
- O jest nasz skarb - powiedziała ciocia wskazując na mnie
- Veronico jestem Paul - przedstawił się mężczyzna
- Miło mi - szepnęłam
- Musimy porozmawiać - powiedziała ciocia poważnym tonem
- A o czym ? - zapytałam siadając
- A więc ... masz już 18 lat więc musisz się dowiedzieć prawdy - mówiła ciocia
- Jakiej ? - pytałam popijając latte które było przygotowane dla mnie
- Pamiętasz .. zawsze mówiłam Ci , że twoi rodzice zginęli w wypadku ... ale nie ... nie jestem twoją ciocią .. znalazłam cię na ulicy ... nie wiem kim są twoi rodzice .. porzucili Cię - mówiła tuląc mnie .
- Jak to ? p-przecież .. nie to nie możliwe ! - krzyczałam a z moich oczu płynął strumień łez . Wybiegłam z domu trzaskając drzwiami . Słyszałam jak mnie wołają , ale nie zwracałam na to uwagi . Padał deszcz , szłam cała przemoczona .
-Nienawidzę was ! - krzyczałam . Po co mi to mówili ? Po co , pytam się ?! Moje życie było jedną wielką zagadką . Moi rodzice mnie nie kochali wyrzucili mnie na ulicę , nie chcieli mnie . Cały czas miałam to w głowie . Płakałam jak jeszcze nigdy , chciałam się zapaść pod ziemię . Szłam ze słuchawkami w uszach słuchając Christina Perri - Jar Of Hearts . Chciałam być teraz z Niall'em . Ale miał koncert , a może już skończył wkońcu była 21 ; 16 . Dlaczego mi to zrobili ? co ja im zrobiłam ?
nagle zaczął mi dzwonić telefon , odebrałam ale tylko dlatego , że był to Niall .
- N-n-niall - mówiłam przez płacz
- Co się stało ? - pytał
- j-jaa n-nie mm-am rodziców - o-nni - mówiłam jąkając się
- Spokojnie , gdzie jesteś ? - zapytał
- Ww pp-arku - powiedziałam płacząc jeszcze bardziej
- Przecież na dworze pada ! - mówił
- i - i co zzz tegoo ? - mówiłam
- jesteś w tym parku gdzie się poznaliśmy ?
- ttaak - odpowiedziałam .
- Zaraz tam będę nie ruszaj się nigdzie - powiedział i rozłączył się . Siedziałam na ławce cała przemoczona . Włosy miałam potargane , tusz pokrywał całą bladą i mokrą twarz . Po jakiś 10 min zjawił się Niall .
- Kochanie co się stało ? - zapytał siadając obok i tuląc się do mnie .
- J-jja - zaczęłam
- Spokojnie jestem tu - mówił tuląc jeszcze mocniej
- Nie mam rodziców , porzucili mnie moja ciocia a właściwie ta kobieta mnie znalazła na ulicy a przez lata wmawiała , że moi rodzice zginęli w wypadku - powiedziałam bez jąkania się .
On nic nie powiedział , milczał , i za to byłam mu wdzięczna .
- Musisz być silna , pamiętaj , że cię kocham - szepnął ocierając mi łzy
-Nie umiem być sii- nie dokończyłam bo cmoknął moje słone od łez usta .
-Proszę nie zostawiaj mnie - szepnęłam mu do ucha
-Nigdy Cię nie zostawię - odpowiedział
-Co ja im zrobiłam ? Dlaczego oni mnie porzucili ? - mówiłam przez płacz
-Ciii , jesteś cała przemoczona chodź pojedziemy do mnie - powiedział i wziął mnie za rękę . Po 20 min byliśmy w domu 1D . Harry i Liam siedzieli w salonie i coś oglądali , Louis robił sobie kanapkę , a Zayn'a nie było . Poszliśmy na górę .
- Masz tu moją koszulkę , a tam jest łazienka weź prysznic . - powiedział
-Dobrze , dziękuję - powiedziałam i skierowałam się w stronę łazienki . Wzięłam prysznic , i ubrałam koszulę Niall'a . Tak ładnie pachniała . Po chwili wyszłam z łazienki . Na łóżku siedział Niall .
- Om pościeliłem ci , ja będę spał w pokoju obok . - powiedział .
- Śpij ze mną - szepnęłam
- No dobrze tylko wezmę prysznic i przyjdę - powiedział i wyszedł ..
Położyłam się i czekałam na niego . Po chwili przyszedł , zaspaliśmy wtuleni w siebie ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taka prośba jak czytacie , skomentujecie ? prooszę - Vero xx
boski *____* dodaj next! ;d
OdpowiedzUsuń