Stałam nad przepaścią , zastanawiając się czy skoczyć czy nie . Odebrać sobie życie , czy dalej cierpieć . Lekki wiatr powiewał moje włosy . Płakałam . Już miałam skoczyć , ale noga uciekła do tyłu . Usiadłam i wyciągnęłam ich plakat .
- I tak was nigdy do cholery nie zobaczę ! - krzyczałam . Wstałam i skoczyłam w przepaść ..
Nagle obudziłam się . Niechętnie sięgnęłam po Iphona . Dopiero była 7;00 . 'Co ja do cholery spania nie mam ? ' Wywlokłam się z łóżka i usiadłam przed lustrem . ' To co , jaki dziś makijaż ? ' Wyciągnęłam eyeliner i zrobiłam kreski w stylu Amy Winehouse . Podkręciłam włosy . Wyciągnęłam blado różową koronkową sukienkę i jeansową kamizelkę do tego baleriny . Zbieglam na dół , w kuchni siedziała ciocia jedząca śniadanie .
- Ja wychodzę , będę wieczorem - oznajmiłam
- Ej ale zjedz coś najpierw
- Zjem na mieście , pa - powiedziałam i wyszłam .
Poszłam na autobus , jak zawsze duużo ruchu . Poszłam do skate parku . Codzienny rytuał : spotkanie z chłopakiem i przyjaciółmi .
- SIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEMA - krzyczeli machając mi .
- Cześć - odpowiedziałam całując w policzek każdego .
- Gdzie jest James ? - pytałam o mojego chłopaka
- Ammm on pojechał gdzieś tam - wybełkotała Ann ( moja przyjaciółka ) .
- Wy coś do cholery ukrywacie ! Możecie mi powiedzieć co się dzieje ?! - krzyczałam .
-No nic ! - wykrzyczeli chórem . Obraziłam się na nich , odeszłam . Poszłam do McDonaldu . Zamówiłam szejka . Odwróciłam głowę i ujrzałam mojego chłopaka , który całował się , nie stop on sie lizał .
- Co ty kurwa robisz ? - wrzeszczałam .
- Całuję się z nią - powiedział wskazując na plastik .
- Jeb sie kurwa - powiedziałam i uderzyłam go w policzek . Udawałam przy nim silną ale wiedziałam , że tak długo nie pociągnę . Szłam w stronę drzwi , nagle wpadłam na blondyna .
-Jak chodzisz ? - krzyknęłam i odeszłam . Poszłam do parku , siedziałam i płakałam no bo co miałam robić?
- Nie chcę żyć ! - powiedziałam sama do siebie..
- Nie mów tak - odezwał się chłopak łapiąc mnie za rękę . Odwróciłam się , te jego błękitne oczy , jego twarz , znałam ją . Długo staliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy . Nasze twarze się przybliżały . NIE STOP ! OGARNIJ SIE PRZECIEŻ WIDZISZ GO 1 RAZ NA OCZY !
- dlaczego mam tak nie mówić ? - zapytałam odwracając głowę
- bo życie jest piękne i tylko jedno - szepnął .
- dla mnie się już skończyło , chłopak mnie rzucił , on był dla mnie wszytskim - powiedziałam i zaczęłam znowu płakać .
- nie był ciebie wart - powiedział i przytulił mnie .Mimo tego , że nie znałam go , czułam , że mogę mu zaufać
- nie przejmuj się , będzie dobrze - mówił
- wątpię - wymruczałam
- a tak wgl jestem Niall a ty ? - zapytał dając mi rękę
- Veronica dla przyjaciół Vero - powiedziałam podając mu dłoń .
- idziemy gdzieś ? - zapytał przygryzając wargę .
- um może do mnie ? nikogo nie ma - zaproponowałam .
- okej ; ) - odpowiedział . Po drodze rozmawialśmy o swoim życiu . Po chwili doszliśmy pod dom , a właściwie willę .
- hoho , fajna willa - powiedział
- a dziękuję , zapraszam do środka - powiedziałam otwierając drzwi .
- panie przodem
- ah dziękuję , wiesz co ? ja pójdę na górę się ogarnąć a ty pooglądaj sb tv czy co tam chcesz robić okej ? - zapytałam
- spoko ; ) . Wyszłam na górę wzięłam prysznic , założyłam zwykłe rurki , fioletowy podkoszulek i bluzę . Zmyłam makijaż i wyprostowałam włosy . Zeszłam na dół .
- Już jestem , przepraszam , że tak długo
- A nic nie szkodzi
On wyglądał bosko , jego blond włosy , jego oczy , uśmiech , wszytsko ! miałam motyle w brzuchu , on sprawiał , że zapominałam o wszytskim . Rozmawialiśmy , śmialiśmy , wygłupialiśmy się etc .
- Palisz ? - zapytałam zapalając papierosa
- Nie - odpowiedział
Było cuudownie , sekunda mijała jak 5 min . Czułam się wyjątkowo . Ale chwila , nie , nie , ja się chyba zakochałam , wystarczyło żeby na mnie spojrzał i już wpadłam . Patrzyłam na niego jak mówił . ' Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym cię pocałować ! ' mówiłam do siebie w myślach . Jak już mówiłam pamiętałam jego twarz , to on był jednym z tych przystojniaków z zespołu One Direction . Opowiadał o tym godzinami . Mogłam go słuchać all day , all night .
- masz łaskotki ? - zapytał z ironią .
- amm niee - krzyknęłam i wstałam bo wiedziałam , że będzie chciał mnie łaskotać . Biegaliśmy po całym domu piszcząc przy tym . Złapał mnie na blacie . Patrzyliśmy sobie w oczy . Tak ! Tak już nasze wargi miały się zetknąć , już tylko milimetr nas od nich dzieli .
- Cześć Vero ! - usłyszałam głos cioci wchodzącej do willi.
- Przepraszam - szepnęłam w stronę Nialla .
-Cześć ciociu - powiedziałam .
- O widzę , że masz gościa - powiedziała
-Tak ale on właśnie wychodzi ; ) - wymruczałam
Wzięłam go za rękę i odprowadziłam do drzwi .
- Przepraszam cię , ale nie chcę później mieć kazania na temat chłopaków .. - mówiłam
-Rozumiem , dasz mi swój numer ? - zapytał wkładając do mojej dłoni Iphona .
Nic nie odpowiedziałam poprostu wystukałam palcami swój numer , on zrobił to samo .
- Tylko , żeby mnie twoje fanki nie zamordowały ;D
-Spokojnie :D to ja idę , pa - powiedział i przytulił mnie .
- Pa - i pocałowałam go w policzek . Odszedł , cały czas czułam jego perfumy .
---------------------------------------------------------------------------------------
Podobało się ? ; ) jeżeli tak proszę o komentarze . - An xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz