wtorek, 26 czerwca 2012

'New York City '

Po 6 godzinach lotu wylądowaliśmy . Okej , jestem 2 raz w Nowym Jorku ale nie pamiętam nic , to jest zbyt duże miasto , i na dodatek jest teraz noc .  Zamówiłam taksówkę i poprosiłam kierowcę żeby mnie zawiózł pod jakiś dobry hotel . Po chwili  moim oczom ukazał się wielki i bardzo ładny hotel . Byłam zaskoczona , zapłaciłam kierowcy i poszłam do recepcji . Wynajęłam pokój na tydzień, tak wiem trochę krótko , ale muszę sobie później znaleźć jakiś apartament czy coś , nie będę wiecznie mieszkała w hotelu . Pokój był wielki jak na jedną osobę , bardzo luksusowy . W łazience wanna z hydromasażem . Wielkie łóżko , piękny widok na Nowy Jork i wgl .. Skoczyłam na łóżko , byłam padnięta . Spojrzałam na Iphona , była 2;00 w nocy , spoko . Poszłam się wykąpać i położyłam się spać myśląc i  patrząc przez wielką szybę na Nowy Jork .

* oczami Nialla *
Gdy wstałem Vero nie było obok , zszedłem więc na dół bo pomyślałem , że jest z nimi .
Moim oczom ukazała się Ariana , była dziewczyna . Oczy mi wyszły gdy zobaczyłem jej brzuch , ona w ciąży ? !
-Co TY tutaj robisz ? - zapytałem zdziwiony
-Przyszłam Cię poinformować - powiedziała stanowczym tonem .
-O czym niby ? - pytałem
-Tam jest twoje dziecko ! - wykrzyczała wskazując na brzuch . Zatkało mnie , niewiedziałem co powiedzieć .
-Co kurwa ? - pytałem chodząc w kółko
-Tak to jest twoje dziecko - powtarzała w kółko
-Ale przecież ja z tb tylko raz spałem zresztą miałem prezerwatywę ! - powiedziałem
-Niall spokojnie , Vero śpi ? - zapytała Danielle .
-Nie , myślałem , że jest tutaj z wami - powiedziałem . Danielle pobiegła na górę .
-Nie ma jej w żadym pokoju !! - krzyknęła .
-Cholera , słyszałem jak ktoś wychodził .. - szepnął Harry .
-NIALLLL ! -usłyszałem wołanie Danielle która właśnie zbiegła na dół . Włożyła mi do ręki kartkę, ' Nie będę ci stać na drodze do szczęścia , żegnaj , Vero ' - przeczytałem na głos .  NIEEE ! To nie możliwe , ona odeszła ? - mówiłem chodząc w kółko
-Spokojnie - mówił Zayn kładąc rękę na moim ramieniu .
-Harry jedziemy ! - powiedziałem stanowczo i wybiegliśmy z domu , podjechaliśmy pod jej dom .
Nie było jej , u jej przyjaciół też . Byłem wkurzony , bo przez Arianę Vero uciekła . A jak ona sobie coś zrobi ? Nigdy sobie tego nie wybaczę . Płakałem , muszę przyznać .. Musiałem ją odnaleźć .. Bóg  wie gdzie ona jest .. Jutro zacznę jej szukać , oby była w Londynie ...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki nudny trochu ... Mam nadzieję , że się rozkręci , proszę was o komentarze bo już nie widzę sensu pisania tego bloga ; / <3


niedziela, 24 czerwca 2012

'Odlatujemy'

Obudziłam się parę godzin po zaspaniu z Niall'em . On jeszcze spał , pocałowałam go w czoło i zeszłam na dół . Była 17;00 . Schodząc na dół ujrzałam jakąś dziewczynę z brzuchem , tak ona chyba była w ciąży . Zatrzymałam się na schodach i podsłuchiwałam .
-Ariana , Niall ma dziewczyne ..- szeptał Lou
-Nie obchodzi mnie to , zrobił mi dziecko to niech teraz ma - powiedziała dziewczyna w kręconych włosach . O nie , co ja teraz zrobię ? Ona urodzi mu dziecko. Byłam rozstrzęsiona . Wbiegłam do pokoju gdzie spał Niall.Wyrwałam kartkę z notesu i napisałam na niej ; Nie będę ci stać na drodze do szczęścia . Wzięłam nie wypakowane jeszcze walizki i wybiegłam z domu . Nikt mnie nie zauważył . Płakałam. Fajne mam życie co nie ? Zostałam porzucona na ulicy , nie mam domu a właściwie chyba mam . W pewnej chwili do głowy mi przyszła myśl ; Lotnisko , tak lotnisko . Zamówiłam taksówkę i pojechałam na lotnisko . USA to jest to , lecę tam , zacznę tam nowe życie . Ale czy tego chcę ? Zostawię wszystkich ... Na szczęście mam ze sobą 3 karty kredytowe na które co miesiąc przychodzi mi 3 tys . Kupiłam bilet . Wsiadam do samolotu , coś czuję , że będę tego żałować , trudno klamka zapadła odlatujemy...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że taki krótki obiecuję , że we wt dodam dłuższy <3


wtorek, 12 czerwca 2012

'Jestem twoim ojcem '

Obudziłam się około 10 . Nialla obok nie było , wstałam i ujrzałam na półce kartkę : Musiałem jechać na wywiad , na dole powinna być Danielle , kocham . Niall ' Wzięłam prysznic , rozpuściłam lokowate włosy i zeszłam na dół . W kuchni siedziała Danielle jedząca sałatkę .
- O obudziłaś się , jestem Danielle - powiedziała przytulając mnie
- Jestem Veroo , miło cię poznać ; ) - powiedziałam .
- Zrobiłam ci śniadanie - oznajmiła pokazując na talerz na którym również była sałatka
- Dziękuję - powiedziałam uśmiechając się . Jadłyśmy rozmawiając przy tym , Dan okazała się być bardzo fajna .
-A więc jesteś dziewczyną Niall'a ? - zapytała odkładając talerz
- Umm chyba tak - odpowiedziałam
- Jak to chyba ?
- No bo ... Nie wiem do końca czy go kocham wiesz , mam motyle w brzuchu i wgl jak go widze ale cholera czegoś brakuje - powiedziałam grzebiąc w talerzu
- Ojj , brakuje chemii między wami , tak ? - pytała
-Chyba .. - mówiłam .
- Będzie dobrze , wiesz co miałam iść na zakupy z Eleanor ale dzwoniła , że nie może , pójdziesz ze mną ? - zapytała z wielkim uśmiechem na twarzy
- No pewnie tylko hmm najpierw muszę wrócić do domu po rzeczy - powiedziałam
- A to nie masz tu ? - pytała
- Nie no bo wiesz ... - opowiedziałam jej co powiedziała mi wczoraj 'ciocia '
-Bradzo mi przykro , a kim był ten mężyczyzna co był wtedy jak ciocia ci to mówiła ?
- Niewiem nawet .. - odpowiedziałam
-Chodź pojedziemy teraz razem po twoje rzeczy okej ?
-Jasne , cioci akurat w domu nie ma bo pracuje więc chodźmy - powiedziałam , ogranęłyśmy się i wyszłyśmy .
Minęła godzina , właśnie stoję przed drzwiami willi , boję się wejść niewiem co tam zobaczę , weszłam po cichu z Danielle , nikogo nie było . Spakowałam najważniejsze rzeczy ; kosmetyki , ubrania , laptop etc . Dwie duże torby ...
- Ej tam ktoś jest ! - szepnęła Danielle wskazując na pokój obok . Ujrzałam sylwetkę tamtego faceta .
- VERONICA ! -krzyknął biegnąc w naszym kierunku
-Przepraszam , ale nie znam pana  wychodzę - oznajmiłam
-Stój ! - powiedział i zatrzymał mnie .
- Bo co ? - zapytałam
- J-ja jestem twoim ojcem - wybełkotał
-COOOOOOOOOOOO ? - krzyknęłam
- Tak jestem twoim ojcem \- zaczął mówić
-To ty mnie porzuciłeś z tą kobietą , nienawidzę was ! - krzyknęłam i z płaczem wybiegłam razem z Dan z domu .
* oczami Danielle *
Szkoda mi Vero , biedna dziewczyna jest zagubiona , ale pomogę jej . Ten facet to jej tata , jak to usłyszałam zamurowało mnie ... Po chwili wróciłyśmy do domu 1D , w salonie siedział Harry . Vero trochę się opanowała i nie płakała .
- Ja zaniosę ci torby a ty idź poznaj Harry'ego - powiedziałam i zaniosłam jej torby na górę .
* oczami Vero *
Niechętnie weszłam do salonu gdzie siedział Harry .
- Cześć jestem Harry - powiedział podając mi dłoń
-Uh Vero - powiedziałam wpatrując się w jego zielone tęczówki
- A więc od dziś mieszkasz z nami ? - zapytał
- Nie , znaczy niewiem , chyba - wybełkotałam , nie wiedziałam co mówię .
- Niall przyjdzie za chwilę pojechał z chłopakami to TESCO .
-Aa okej , nie obrazisz się jak pójdę na górę się położyć ? Źle się czuję .. - zapytałam
- Ojoj , nie obrażę się . Idź jak chcesz - powiedział uśmiechając się .
Poszłam do pokoju , położyłam się . w uszy włożyłam słuchawki i słuchałam muzyki . Po chiwli poczułam czyiś ciepły oddech na karku , odwróciłam głowę i zobaczyłam Niall'a .
- Cześć kochanie , Harry mi powiedział , że się źle czujesz .. - szepnął całując mnie .
- Taak , słuchaj ten gość co wczoraj był obok cioci kiedy mi o tym mówiła to był mó ojciec - powiedziałam
- Jak to ? - zapytał zdzwiony
- No bo byłam dziś z Dan po moje rzeczy no i on był w domu i mi powiedział - szepnęłam
- Wybaczysz mu ? - pytał ..
- Nie .. - powiedziałam wtulając się w niego . Niall pocałował mnie w czoło . Przy nim czułam się bezpieczna . Leżeliśmy w ciszy ...




piątek, 8 czerwca 2012

'Musimy porozmawiać'

Wróciłam do domu , w salonie siedziała ciocia z jakimś gościem . Weszłam do salonu .
- Dzień dobry - powiedziałam
- O jest nasz skarb - powiedziała ciocia wskazując na mnie
- Veronico jestem Paul - przedstawił się mężczyzna
- Miło mi - szepnęłam
- Musimy porozmawiać - powiedziała ciocia poważnym tonem
- A o czym ? - zapytałam siadając
- A więc ... masz już 18 lat więc musisz się dowiedzieć prawdy - mówiła ciocia
- Jakiej ? - pytałam popijając latte które było przygotowane dla mnie
- Pamiętasz .. zawsze mówiłam Ci , że twoi rodzice zginęli w wypadku ... ale nie ... nie jestem twoją ciocią .. znalazłam cię na ulicy ... nie wiem kim są twoi rodzice .. porzucili Cię - mówiła tuląc mnie .
- Jak to ? p-przecież .. nie to nie możliwe ! - krzyczałam a z moich oczu płynął strumień łez . Wybiegłam z domu trzaskając drzwiami . Słyszałam jak mnie wołają , ale nie zwracałam na to uwagi .  Padał deszcz , szłam cała przemoczona .
-Nienawidzę was ! - krzyczałam . Po co mi to mówili ? Po co , pytam się ?! Moje życie było jedną wielką zagadką . Moi rodzice mnie nie kochali wyrzucili mnie na ulicę , nie chcieli mnie . Cały czas miałam to w głowie . Płakałam jak jeszcze nigdy , chciałam się zapaść pod ziemię . Szłam ze słuchawkami w uszach słuchając Christina Perri - Jar Of Hearts . Chciałam być teraz z Niall'em . Ale miał koncert , a może już skończył wkońcu była 21 ; 16 . Dlaczego mi to zrobili ? co ja im zrobiłam ?
nagle zaczął mi dzwonić telefon ,  odebrałam ale tylko dlatego , że był to Niall .
- N-n-niall - mówiłam przez płacz
- Co się stało ? - pytał
- j-jaa n-nie mm-am rodziców - o-nni - mówiłam jąkając się
- Spokojnie , gdzie jesteś ? - zapytał
- Ww pp-arku - powiedziałam płacząc jeszcze bardziej
- Przecież na dworze pada ! - mówił
- i - i co zzz tegoo ? - mówiłam
- jesteś w tym parku gdzie się poznaliśmy ?
- ttaak - odpowiedziałam .
- Zaraz tam będę nie ruszaj się nigdzie - powiedział i rozłączył się . Siedziałam na ławce cała przemoczona . Włosy miałam potargane , tusz pokrywał całą  bladą i mokrą twarz . Po jakiś 10 min zjawił się Niall .
- Kochanie co się stało ? - zapytał siadając obok i tuląc się do mnie .
- J-jja - zaczęłam
- Spokojnie jestem tu - mówił tuląc jeszcze mocniej
- Nie mam rodziców , porzucili mnie moja ciocia a właściwie ta kobieta mnie znalazła na ulicy a przez lata wmawiała , że moi rodzice zginęli w wypadku - powiedziałam bez jąkania się .
On nic nie powiedział , milczał , i za to byłam mu wdzięczna .
- Musisz być silna , pamiętaj , że cię kocham - szepnął ocierając mi łzy
-Nie umiem być sii- nie dokończyłam bo cmoknął moje słone od łez usta .
-Proszę nie zostawiaj mnie - szepnęłam mu do ucha
-Nigdy Cię nie zostawię - odpowiedział
-Co ja im zrobiłam ? Dlaczego oni mnie porzucili ? - mówiłam przez płacz
-Ciii , jesteś cała przemoczona chodź pojedziemy do mnie - powiedział i wziął mnie za rękę . Po 20 min byliśmy w domu 1D . Harry i Liam siedzieli w salonie i coś oglądali , Louis robił sobie kanapkę , a Zayn'a nie było . Poszliśmy na górę .
- Masz tu moją koszulkę , a tam jest łazienka weź prysznic . - powiedział
-Dobrze , dziękuję - powiedziałam i skierowałam się w stronę łazienki . Wzięłam prysznic , i ubrałam koszulę Niall'a . Tak ładnie pachniała . Po chwili wyszłam z łazienki . Na łóżku siedział Niall .
- Om pościeliłem ci , ja będę spał w pokoju obok . - powiedział .
- Śpij ze mną - szepnęłam
- No dobrze tylko wezmę prysznic i przyjdę - powiedział i wyszedł ..
Położyłam się i czekałam na niego . Po chwili przyszedł , zaspaliśmy wtuleni w siebie ...


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taka prośba jak czytacie , skomentujecie ? prooszę - Vero xx

środa, 6 czerwca 2012

'Czy naprawdę ? '

Następnego dnia obudziłam się , długo rozmyślałam nad wczorajszym dniem , gdy nagle usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi . Odwróciłam głowę i ujrzałam Nialla .
- Boże , co ty tu robisz ? -zapytałam
- A więc , mnie i cały zespół zaczęły gonić fanki akurat tą ulicą , więc wbiłem , reszta ucieka pewnie dalej - powiedział i położył się obok mnie . Pocałował mnie , zjeżdżał coraz niżej .
- Niall ale my - nie dokończyłam bo blondyn znów wpił się w moje wargi . Nie moglam mu się oprzeć . Powoli ściągał moją koszulę , ze wzajemnością .
-nie wiedziałam , że z ciebie taki Bad Boy - szepnęłam delikatnie przygryzając jego ucho .  Nasze nagie ciała do siebie przylegiwały , Czułam jak powoli wchodzi we mnie . To było .. nie da się opisać tego słowami . To nie był mój pierwszy raz , robiłam to z James'em , i Davidem ( ex) . Ale to było magiczne . Wszystko działo się tak powoli . Po tym  wszytskim leżeliśmy naprzeciwko siebie , nasze palce się splatały .
- Kocham Cię - powiedział dając mi buziaka
- Ja ciebie też ;*
Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół .
- Zjesz z nami śniadanie ? - zapytała ciocia .
- Z przyjemnością - powiedział Niall uśmiechając się .

* z perspektywy Nialla *

To co się zdarzyło , było suuper ! Jedliśmy śniadanie rozmawiając . Ma bardzo miłą ciocię.
- Przepraszam was bardzo ale ja będę leciał - powiedziałem wstając
- Zostań jeszcze - mówiła jej ciocia
- Bardzo bym chciał ale o 13;00 muszę być w studio - wytłumaczyłem
- Jeeju ciociu nie męcz go tak - powiedziała Vero zarzucając włosami .
- Ale naprawdę bardzo miło spędziłem ten czas , do widzenia . Vero odprowadziła mnie pod drzwi .
- Spotkamy się jutro albo wieczorem jak dam radę bo koncert mamy , dobrze ? - zapytałem
- Oczywiście , pozdrów ode mnie chłopaków - powiedziała Vero i pocałowaliśmy się . Wyszedłem .

* z perspektywy Vero *

Aww . Wyszłam na górę . Zadzwoniłam do mojego przyjaciela .
- Czesc vero , co u cb słychać ?
- A jest suuuper , masz może dziś czas ?
- Dla ciebie zawsze , a co ?
- Spotkamy się ?
- Okej to bądź o 12;00 kolo fontanny tej naprzeciwko Royal'a .
- Będę , do zobaczenia później - powiedziałam i rozłączyłam się .
Nie malowałam się , ubrałam rurki koloru morskiego a w nie włożyłam białą luźną bluzkę , białe baleriny i brązowa torba . Pogoda była w miarę ale Londyn jak Londyn zawsze nie wiadomo co będzie zaraz więc do torby wzięłam sweterek . Była 11;33 więc wyszłam . Po chwili doszłam pod fontannę . Nie czekałam długo na Jack'a .
- Czesć myszka co słychać ? - przywitał mnie uściskiem i buziakiem w policzek .
- No to tak , zerwał ze mną James ..- nie dokończyłam .
- Nie przejmuj się to taki debil - mówił
- No wiem , poznałam Niall'a kojarzysz zespół One Direction ? - zapytałam
- Taak - odpowiedział
- To ten blondyn Niall właśnie , można powiedzieć , że to mój chłopak - powiedziałam przygryzając wargę .
-OMG , naprawdę ? - pytał
- Tak,tak i wgl znamy się 3 dni a ja już z nim spałam , ale to działo się tak szybko .. - mówiłam
- Hohoho ^^ to nie źle - powiedział
- No wiem xd a co u ciebie i Michaelle ?
- A wszytsko dobrze , kurde wiesz co , trzeba to oblać ! - krzyknął
-Ale co ? - zapytałam
- No twojego nowego chłopaka
- a no tak - powiedziałam . Poszliśmy się napić drinka . Miło spędziliśmy czas .
- Bardzo ci dziękuję za spotkanie , naprawdę - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- Nie ma sprawy pamiętaj jakby co to dzwoń , papa - i odszedł . Szłam ulicami , mijałam ludzi , jedni płakali drudzy się śmiali . Zaczęłam rozmyślać ... 'Czy tak naprawdę kocham Niall'a ? ' Mam motyle w brzuchu jak on nim myślę , jak go całuję , przytulam . Ale cholera czegoś brakowało ...

sobota, 2 czerwca 2012

'Całował z taką pasją*

Następny , ciepły ranek . Obudził mnie dzwoniący telefon .
- halo ?
- dzień dobry pani - usłyszałam jego boski głos , uśmiechnęłam się i położyłam
- dzień dobry panu
- co pani dziś robi ?
- a nie mam planów
- a czy wybrałaby się ze mną pani do hmm jakiejś restauracji ?
- z wielką przyjemnością
- a więc przyjadę po panią o 18 , dobrze ?
- oczywiście , będę czekać na pana ; )
- no to dobrze , do zobaczenia
AAAAAAAAAAAA ! krzyknęłam , Niall zaprosił mnie do restauracji . uhuhuhuhuuhuhu zbiegłam na dół , śpiewając Domino - Jessie J . W kuchni na blacie leżała kartka ; będę nad ranem . ciocia . Pomyślałam sobie , że to jeszcze lepiej . Umówiłam się ze znajomymi .Chodziliśmy po galeriach . Dzień jak dzień .
- Słuchajcie ja mykam - powiedziałam
- na randkę ? - pytali
- może ,hahah no dobra idę papa - powiedziałam i pożegnałam się z nimi  .
Wróciłam do domu , była 17 ; 00 . O mój boże mam tylko godzinęę !! Najpierw ciuchy później makijaż . Nałożyłam podkład , powieki pomalowałam żółtym cieniem . Usta miźnęłam różowym błyszczykiem i na koniec ciuchy . Pastelowa, niebieska sukienka z kołnierzykiem . Do tego żółte szpilki na platformie i biała kopertówka . Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi .
 -Nial! - krzyknęłam i zbiegłam na dół .
- Hej , wejdź - powiedziałam i cmoknęłam go w policzek .
- Wow wyglądasz powalająco - mówił
- Ajć dziękuję - czułam , że się rumienię .
- Idziemy już ? - zapytał
- A no tak , chodźmy - powiedziałam . Wyszliśmy , zamknęłam drzwi do domu . Nie mogłam uwierzyć , każda dziewczyna chciałaby być na moim miejscu . Po chwili dojechaliśmy . Szczęka mi opadła gdy zobaczyłam restaurację . To była najlepsza restauracja w Londynie ! Gdy już usiedliśmy przy stolikach przyszedł kelner .
-Co państwo zamawiają ? - zapytał
- Am ja poproszę spaghetti
- A pan ?
- To samo , aha i wino czerwone .
- Dobrze - i odszedł
Nic nie powiedziałam posłałam mu uśmiech . Po chwili kelner przyniósł zamówienie . Jedliśmy i piliśmy wino . Było cudownie . Ok 21 . wyszliśmy .
- To co robimy ? - zapytałam .
- Chodź wezmę cię gdzieś - powiedział  i wziął mnie za rękę . Po chwili siedzieliśmy na trawie , naprzeciwko nas był Londyn . Wszytsko było widać . Na niebie błyszczały gwiazdy . Oparłam swoją głowę o jego ramię .
-Pięknie - wyszeptałam . Popatrzyłam mu w oczy . Teraz nic i nikt nie mógł nam przeszkodzić . Nasze wargi się dotknęły ,  całował z taką pasją . Języki się stykały .
- Czekałem * cmok* na *cmok* to *cmok * cały wieczór *cmok* . Jego ręce błądziły po moim ciele ... Później odwiózł mnie do domu . Nie obeszło się bez pocałunku na pożegnanie . Poszłam spać przeszczęśliwa .


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli czytacie , zostawcie komenarz , okej? Byłabym wdzięczna <3

'Wciąż czułam jego perumy '

Stałam nad przepaścią , zastanawiając się czy skoczyć czy nie . Odebrać sobie życie , czy dalej cierpieć . Lekki wiatr powiewał moje włosy . Płakałam . Już miałam skoczyć , ale noga uciekła do tyłu . Usiadłam i wyciągnęłam ich plakat . 
- I tak was nigdy do cholery nie zobaczę ! - krzyczałam . Wstałam i skoczyłam w przepaść .. 
Nagle obudziłam się  . Niechętnie sięgnęłam po Iphona . Dopiero była 7;00 . 'Co ja do cholery spania nie mam ? ' Wywlokłam się z łóżka i usiadłam przed lustrem . ' To co , jaki dziś makijaż ? ' Wyciągnęłam eyeliner i zrobiłam kreski w stylu Amy Winehouse . Podkręciłam włosy . Wyciągnęłam blado różową koronkową sukienkę i jeansową kamizelkę do tego baleriny . Zbieglam na dół , w kuchni siedziała ciocia jedząca śniadanie .
- Ja wychodzę , będę wieczorem - oznajmiłam
- Ej ale zjedz coś najpierw
- Zjem na mieście , pa - powiedziałam i wyszłam .
Poszłam na autobus , jak zawsze duużo ruchu . Poszłam do skate parku . Codzienny rytuał : spotkanie z chłopakiem i przyjaciółmi .
- SIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEMA - krzyczeli machając mi .
- Cześć - odpowiedziałam całując w policzek każdego .
- Gdzie jest James  ? - pytałam o mojego chłopaka
- Ammm on pojechał gdzieś tam - wybełkotała Ann ( moja przyjaciółka ) .
- Wy coś do cholery ukrywacie ! Możecie mi powiedzieć co się dzieje ?! - krzyczałam .
-No nic ! - wykrzyczeli chórem . Obraziłam się na nich , odeszłam . Poszłam do McDonaldu . Zamówiłam szejka . Odwróciłam głowę i ujrzałam mojego chłopaka , który całował się , nie stop on sie lizał .
- Co ty kurwa robisz ? - wrzeszczałam .
- Całuję się z nią - powiedział wskazując na plastik .
- Jeb sie kurwa - powiedziałam i uderzyłam go w policzek . Udawałam przy nim silną ale wiedziałam , że tak długo nie pociągnę . Szłam w stronę drzwi , nagle wpadłam na blondyna .
-Jak chodzisz ? - krzyknęłam i odeszłam . Poszłam do parku , siedziałam i płakałam no bo co miałam robić?
- Nie chcę żyć ! - powiedziałam sama do siebie..
- Nie mów tak - odezwał się chłopak łapiąc mnie za rękę . Odwróciłam się , te jego błękitne oczy , jego twarz , znałam ją . Długo staliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy . Nasze twarze się przybliżały . NIE STOP ! OGARNIJ SIE PRZECIEŻ WIDZISZ GO 1 RAZ NA OCZY !
- dlaczego mam tak nie mówić ? - zapytałam odwracając głowę
- bo życie jest piękne i tylko jedno - szepnął .
- dla mnie się już skończyło , chłopak mnie rzucił , on był dla mnie wszytskim - powiedziałam i zaczęłam znowu płakać .
- nie był ciebie wart - powiedział i przytulił mnie .Mimo tego , że nie znałam go , czułam , że mogę mu zaufać
- nie przejmuj się , będzie dobrze - mówił
- wątpię - wymruczałam
- a tak wgl jestem Niall a ty ? - zapytał dając mi rękę
- Veronica dla przyjaciół Vero - powiedziałam podając mu dłoń .
-  idziemy gdzieś ? - zapytał przygryzając wargę .
- um może do mnie ? nikogo nie ma - zaproponowałam .
- okej ; ) - odpowiedział . Po drodze rozmawialśmy o swoim życiu . Po chwili doszliśmy pod dom , a właściwie willę .
- hoho , fajna willa - powiedział
- a dziękuję , zapraszam do środka - powiedziałam otwierając drzwi .
- panie przodem
- ah dziękuję , wiesz co ? ja pójdę na górę się ogarnąć a ty pooglądaj sb tv czy co tam chcesz robić okej ? - zapytałam
- spoko ; ) . Wyszłam na górę wzięłam prysznic , założyłam zwykłe rurki , fioletowy podkoszulek i bluzę . Zmyłam makijaż i wyprostowałam włosy . Zeszłam na dół .
- Już jestem , przepraszam , że tak długo
- A nic nie szkodzi
On wyglądał bosko , jego blond włosy , jego oczy , uśmiech , wszytsko ! miałam motyle w brzuchu , on sprawiał , że zapominałam o wszytskim . Rozmawialiśmy , śmialiśmy , wygłupialiśmy się etc .
- Palisz ? - zapytałam zapalając papierosa
- Nie - odpowiedział
Było cuudownie , sekunda mijała jak 5 min . Czułam się wyjątkowo . Ale chwila , nie , nie , ja się chyba zakochałam , wystarczyło żeby na mnie spojrzał i już wpadłam . Patrzyłam na niego jak mówił . ' Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym cię pocałować ! ' mówiłam do siebie w myślach . Jak już mówiłam pamiętałam jego twarz , to on był jednym z tych przystojniaków z zespołu One Direction . Opowiadał o tym godzinami . Mogłam go słuchać all day , all night .
- masz łaskotki ? - zapytał z ironią .
- amm niee - krzyknęłam i wstałam bo wiedziałam , że będzie chciał mnie łaskotać . Biegaliśmy po całym domu piszcząc przy tym . Złapał mnie na blacie . Patrzyliśmy sobie w oczy . Tak ! Tak już nasze wargi miały się zetknąć , już tylko milimetr nas od nich dzieli .
- Cześć Vero ! - usłyszałam głos cioci wchodzącej do willi.
- Przepraszam - szepnęłam w stronę Nialla .
-Cześć ciociu - powiedziałam .
- O widzę , że masz gościa - powiedziała
-Tak ale on właśnie wychodzi ; ) - wymruczałam
Wzięłam go za rękę i odprowadziłam do drzwi .
- Przepraszam cię , ale nie chcę później mieć kazania na temat chłopaków .. - mówiłam
-Rozumiem , dasz mi swój numer ? - zapytał wkładając do mojej dłoni Iphona .
Nic nie odpowiedziałam poprostu wystukałam palcami swój numer , on zrobił to samo .
- Tylko , żeby mnie twoje fanki nie zamordowały ;D
-Spokojnie :D to ja idę , pa - powiedział i przytulił mnie .
- Pa - i pocałowałam go w policzek . Odszedł , cały czas czułam jego perfumy .

---------------------------------------------------------------------------------------
Podobało się ? ; ) jeżeli tak proszę o komentarze . - An xx