wtorek, 26 czerwca 2012

'New York City '

Po 6 godzinach lotu wylądowaliśmy . Okej , jestem 2 raz w Nowym Jorku ale nie pamiętam nic , to jest zbyt duże miasto , i na dodatek jest teraz noc .  Zamówiłam taksówkę i poprosiłam kierowcę żeby mnie zawiózł pod jakiś dobry hotel . Po chwili  moim oczom ukazał się wielki i bardzo ładny hotel . Byłam zaskoczona , zapłaciłam kierowcy i poszłam do recepcji . Wynajęłam pokój na tydzień, tak wiem trochę krótko , ale muszę sobie później znaleźć jakiś apartament czy coś , nie będę wiecznie mieszkała w hotelu . Pokój był wielki jak na jedną osobę , bardzo luksusowy . W łazience wanna z hydromasażem . Wielkie łóżko , piękny widok na Nowy Jork i wgl .. Skoczyłam na łóżko , byłam padnięta . Spojrzałam na Iphona , była 2;00 w nocy , spoko . Poszłam się wykąpać i położyłam się spać myśląc i  patrząc przez wielką szybę na Nowy Jork .

* oczami Nialla *
Gdy wstałem Vero nie było obok , zszedłem więc na dół bo pomyślałem , że jest z nimi .
Moim oczom ukazała się Ariana , była dziewczyna . Oczy mi wyszły gdy zobaczyłem jej brzuch , ona w ciąży ? !
-Co TY tutaj robisz ? - zapytałem zdziwiony
-Przyszłam Cię poinformować - powiedziała stanowczym tonem .
-O czym niby ? - pytałem
-Tam jest twoje dziecko ! - wykrzyczała wskazując na brzuch . Zatkało mnie , niewiedziałem co powiedzieć .
-Co kurwa ? - pytałem chodząc w kółko
-Tak to jest twoje dziecko - powtarzała w kółko
-Ale przecież ja z tb tylko raz spałem zresztą miałem prezerwatywę ! - powiedziałem
-Niall spokojnie , Vero śpi ? - zapytała Danielle .
-Nie , myślałem , że jest tutaj z wami - powiedziałem . Danielle pobiegła na górę .
-Nie ma jej w żadym pokoju !! - krzyknęła .
-Cholera , słyszałem jak ktoś wychodził .. - szepnął Harry .
-NIALLLL ! -usłyszałem wołanie Danielle która właśnie zbiegła na dół . Włożyła mi do ręki kartkę, ' Nie będę ci stać na drodze do szczęścia , żegnaj , Vero ' - przeczytałem na głos .  NIEEE ! To nie możliwe , ona odeszła ? - mówiłem chodząc w kółko
-Spokojnie - mówił Zayn kładąc rękę na moim ramieniu .
-Harry jedziemy ! - powiedziałem stanowczo i wybiegliśmy z domu , podjechaliśmy pod jej dom .
Nie było jej , u jej przyjaciół też . Byłem wkurzony , bo przez Arianę Vero uciekła . A jak ona sobie coś zrobi ? Nigdy sobie tego nie wybaczę . Płakałem , muszę przyznać .. Musiałem ją odnaleźć .. Bóg  wie gdzie ona jest .. Jutro zacznę jej szukać , oby była w Londynie ...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki nudny trochu ... Mam nadzieję , że się rozkręci , proszę was o komentarze bo już nie widzę sensu pisania tego bloga ; / <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz